" "
Start > Zespoły > Love Story
Love Story PDF Drukuj Email
Wpisał: x Adam   
14.09.2011.
Na stronie zespołu czytamy:
O ZESPOLE

Lejdis end Dżentelmens...

Na początek chwila zaskoczenia i wyjaśnienia, czyli 3 standardowe pytania, na które - o dziwo - znamy odpowiedzi...



1. Dlaczego nazywacie się Love Story?

Love Story? No tak, Love Story. Nazywamy się tak, ponieważ to, o czym śpiewamy i to o Kim śpiewamy zalicza się do najpiękniejszej historii miłości w dziejach wszechświata. Dodajmy jeszcze Słowa autorstwa Pawła Apostoła: "Czyż nie wiecie, że ciało wasze są świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że nie należycie już do samych siebie? Za [wielką] bowiem cenę zostaliście nabyci. Chwalcie więc Boga w waszym ciele!".

2. Czy to, co robicie [w domyśle "o czym śpiewacie"] to jakieś jaja?

Jak berety. Ostatnio zrozumieliśmy znaczenie tego porównania "jaja jak berety".

3. Czy ludzie po koncertach mówią wam "Szczęść Boże"?

Nie. Ale kiedyś po koncercie dostaliśmy kwiaty i to było bardzo miłe. Myślimy, że fajnie jest dawać muzykom po koncertach kwiaty. Yo!



Zespół Love Story to wymysł muzyczny pomyślany przez wielkie W. Serio. Z wielu względów obiektywnie niepowtarzalny. Dzięki autentyczności tzw. przekazu niepodważalny. Początki jego "grajności" umiejscawia się gdzieś w okolicach lipca 2006 roku, kiedy to w ciepły wieczór na rekolekcjach dla muzyków Strefa Chwały w Gródku n/Dunajcem Magda zrozumiała, że Bóg oferuje jej piękną i wielce szaloną przygodę. Szybko wysłała massage do swojego rodzeństwa i znajomych i tak w lutym 2007 roku, w okolicach Walentynek, rozbrzmiał pierwszy koncert formacji Love Story. Zdaniem doświadczonych akustyków nagłaśniających ten wieczór, był to "najczystszy koncert w ich karierze dźwiękowej"... Już wtedy Love Story zwiastowało coś nowego. Parę miesięcy później koncert przerodził się w płytę pod prostym a treściwym tytułem: Love Story: Live, stającą się zapisem świadectwa młodych ludzi na temat tego, co oficjalnie nazywamy pociągiem do czystości przedmałżeńskiej.

Przez następne 2 lata zespół działał i koncertował w wielu miastach i miasteczkach. Pojawił się na kilku branżowych festiwalach i w poprawczakach. Przełom nastąpił pod koniec 2009 r., kiedy to w życiu zespołu niespodziewanie pojawił się Paweł Baranowski. Swoim mecenatem zainicjował nagrania pierwszej sudyjnej płyty zespołu. Produkcję muzyczną powierzył doświadczonemu, nieocenionemu Leszkowi Łuszczowi (Renata Przemyk, Maria Peszek, Robert Gawliński) z 07 STUDIO w Tarnowie. Tam też - w przerwie na studiowanie i zdawanie matur - na ul. Nowy Świat 3 powstał "Zaświat Muzyczny" nazwany później debiutancką płytą zespołu Love Story pt. Talitha kum. Już kilka dni po wpuszczeniu krążka w tzw. obieg, został on okrzyknięty Debiutem Roku przez Listę Przebojów Muzyczne Dary Darka Ciszewskiego i Janusza "Yaniny" Iwańskiego.

Teksty i muzykę na obu krążka napisała i skomponowała Magda Frączek. Obecnie zespół rozpoczął prace nad materiałem na drugą płytę studyjną. I szuka sponsora :-)

całość
Zmieniony ( 14.09.2011. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »